Jesienny zachód słońca nad polskim morzem. Kiedyś różni "malarze" malowali podobne landszafty wieszane w raczej niebogatych domach - zachód słońca, a do tego najlepiej ryczący jeleń. Autorzy najzwyczajniej zachwycali się naturą, która jednak po przeniesieniu na płótno okazywała się zwykłym kiczem. Takie obrazki na żywo są znacznie ładniejsze. Szczególnie kiedy towarzyszy im odpowiednia oprawa dźwiękowa - szum fal i tupot białych mew.
Zapraszam również do czytania mojego pierwszego foto-historycznego bloga: http://photokrzysztof.blogspot.com/
środa, 17 listopada 2010
Kiczowate obrazki
Jesienny zachód słońca nad polskim morzem. Kiedyś różni "malarze" malowali podobne landszafty wieszane w raczej niebogatych domach - zachód słońca, a do tego najlepiej ryczący jeleń. Autorzy najzwyczajniej zachwycali się naturą, która jednak po przeniesieniu na płótno okazywała się zwykłym kiczem. Takie obrazki na żywo są znacznie ładniejsze. Szczególnie kiedy towarzyszy im odpowiednia oprawa dźwiękowa - szum fal i tupot białych mew.
Autor:
PhotoKrzysztof
o
23:53
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety:
mewy,
polskie morze
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz